Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Tajna fabryka broni III Rzeszy odkryta w Austrii
#1
W Austrii odkryto tajny podziemny kompleks zbudowany przez nazistów pod koniec II wojny światowej. Wiele wskazuje na to, że w gigantycznych tunelach prowadzono prace nad programem broni masowego rażenia, w tym broni atomowej. Ogromną tajną fabrykę odkryto w ubiegłym tygodniu w pobliżu miasteczka Sankt Georgen an der Gusen w Górnej Austrii. Uważa się, że tajny kompleks był połączony z pobliską podziemną fabryką B8 Bergkristall, gdzie produkowano myśliwce Messerschmitt Me-262, pierwsze użyte bojowo samoloty o napędzie odrzutowym, które pod koniec wojny poważnie zagrażały alianckim siłom powietrznym. Co prawda po zakończeniu wojny alianci zbadali fabrykę Bergkristall, ale wydaje się, że nie dotarli do drugiej części kompleksu - naziści skutecznie zamaskowali odkryte niedawno bunkry, w których w tajemnicy prowadzono badania nad nowym typem broni. Badacze odnaleźli ukryte wejście na podstawie odtajnionych dokumentów amerykańskiego wywiadu oraz zeznań świadków. Z użyciem ciężkiego sprzętu odkopano ostatnio warstwy ziemi i usunięto wielkie granitowe płyty, którymi Niemcy w 1945 r. odcięli wejście do szybu, niegdyś używanego przez ciężarówki transportowe. Badanie z użyciem georadaru potwierdziło opisy historyczne wskazujące, że podziemny labirynt rozciąga się na obszarze ponad 30 ha. Przy jego wejściu znaleziono rozrzucone hełmy i inne przedmioty należące do żołnierzy hitlerowskich. - To był gigantyczny kompleks przemysłowy i prawdopodobnie największa tajna fabryka broni w III Rzeszy - mówi Andreas Sulzer, austriacki dokumentalista kierujący poszukiwaniami. W fabryce, podobnie jak w sąsiadującym z nią zakładzie Bergkristall, w dramatycznych warunkach niewolniczo pracowali więźniowie obozu koncentracyjnego KL Mauthausen-Gusen, w którym zginęło nawet 320 tys. osób. Sulzer, pracujący dla niemieckiej państwowej stacji telewizyjnej ZDF, natrafił na wzmiankę o bunkrze w dziennikach austriackiego naukowca zatrudnionego przez nazistów.
Z pomocą grupy historyków filmowiec odkrył dalsze dowody na to, że niemieccy naukowcy pracowali nad tajnym projektem, którym kierował generał Waffen-SS Hans Kammler. Kammler osobiście czuwał nad programem tajnej broni Hitlera, w tym nad pracami nad bronią atomową i pociskiem rakietowym V2, użytym do ataku na Londyn pod koniec wojny. Kammler uchodził za błyskotliwego, choć bezwzględnego dowódcę. To on zatwierdził plany budowy komór gazowych i krematoriów w obozie koncentracyjnym Auschwitz. Nigdy nie został osądzony, niepewne są też data i okoliczności jego śmierci. Przypuszcza się, że został ujęty przez Amerykanów, od których po wojnie otrzymał nową tożsamość. W okolicach Sankt Georgen, rejonie, którym szczególnie interesowało się dowództwo SS, już wcześniej stwierdzono podwyższony poziom radioaktywności. Badanie promieniowania potwierdziło krążące od dawna pogłoski o tym, że hitlerowscy naukowcy prowadzili tam eksperymenty z bronią jądrową. - Dowództwo SS [...] dążyło do stworzenia nowego typu broni będącej połączeniem pocisków rakietowych z bronią masowego rażenia. Chcieli uzbroić A4 [typ V2] lub inną bardziej zaawansowaną rakietę w trujący gaz, materiał radioaktywny lub głowicę atomową - mówi Rainer Karlsch, historyk współpracujący z Sulzerem. Niemcy sądzili, że posiadanie takiej broni da im przewagę nad siłami alianckimi.
Jak ostatecznie udało się trafić na świetnie ukryte bunkry, w których próbowano produkować tajemniczą broń? Kluczowym tropem dla Sulzera było zeznanie złożone przez Johna Richardsona, którego ojciec Donald był wysokim oficerem amerykańskiego Biura Służb Strategicznych (OSS), poprzednika CIA. Donald Richardson odpowiadał bezpośrednio przed zwierzchnikiem sił sojuszniczych generałem Dwightem D. Eisenhowerem. Jednym z jego zadań było dopilnowanie, by Kammler i inni niemieccy naukowcy przydatni Amerykanom nie wpadli w ręce Rosjan. Amerykańskie Biuro Służb Strategicznych już w lutym 1944 r. donosiło o gigantycznym kompleksie funkcjonującym pod Sankt Georgen. Andreas Sulzer dotarł do zdjęć lotniczych wykonanych przez pilotów RAF-u, na których zaznaczono zarys betonowej budowli z dużymi wejściami. Sprawdzono ten trop i podejrzenia o istnieniu dalszej części fabryki okazały się słuszne. Podziemne obiekty miały dla III Rzeszy tak wielkie znaczenie, że nadzór nad nimi pełnił sam Heinrich Himmler, szef SS i jeden z najbliższych współpracowników Hitlera. Według oficjalnej wersji Kammler miał popełnić po wojnie samobójstwo. Tymczasem John Richardson twierdzi - a jego tezę potwierdzają odtajnione dokumenty Counter Intelligence Corps (CIC), kontrwywiadu armii USA - że Kammler był przesłuchiwany przez jego ojca, a następnie przerzucony do Ameryki w ramach operacji "Paperclip", której celem było pozyskanie czołowych niemieckich naukowców do amerykańskiego programu zbrojeniowego. Uważa się, że Kammler mieszkał na terenie fabryki w Sankt Georgen do końca wojny. Jego ostania znana siedziba znajdowała się na terenie zajętym przez Amerykanów w maju 1945 r. Amerykanie odkryli fabrykę Bergkristall, ale dwa miesiące później musieli przekazać ją Rosjanom w ramach porozumienia, które podzieliło Austrię na strefy okupacyjne. Żołnierze radzieccy splądrowali fabrykę. Armia usunęła z niej cały sprzęt, a następnie zniszczyła i zasypała bunkry. Wydaje się, że ani Amerykanie, ani Rosjanie nie wiedzieli o istnieniu drugiej części fabryki, którą niedawno odkrył Sulzer. Prace badawcze wstrzymano kilka dni temu z polecenia lokalnych władz, domagających się zezwolenia na prowadzenie badań w miejscu historycznym. Sulzer przewiduje, że praca zostanie wznowiona w styczniu. - Z obozów koncentracyjnych w całej Europie ściągano tu więźniów dysponujących wiedzą specjalistyczną: fizyków, chemików, ekspertów z innych dziedzin - mówi filmowiec. - Zwożono ich tu i zmuszano do pracy nad tym okropnym programem. Trzeba w końcu ujawnić to miejsce i prawdę o nim. Jesteśmy to winni ofiarom. Tłumaczenie: Lidia Rafa

Czytaj więcej: http://www.polskatimes.pl/artykul/370092...,t,sa.html
Odpowiedz
#2
Aż czasami dziw bierze jak tak odległe działania zaskakują do dziś. Co jakiś czas odkrywane są nowe fakty, tunele czy inne obiekty, tylko czemu to nie ja do cholery odkrywam?
Jak by nie było jest bardzo miło.............
Odpowiedz
#3
Wszystko przed Tobą. Pamiętaj, że została jeszcze Bursztynowa Komnata Wink
Odpowiedz
#4
Limp83 po prostu przez różne układy na które teoretycznie nie masz wpływu (umowy niewolnicze itp czyli praca -dom - praca) brak ci czasu na odkrycia Big Grin
Odpowiedz
#5
A Bursztynowa to już dawno odkryta, liczę chociaż na mały złoty depozyt Smile
Jak by nie było jest bardzo miło.............
Odpowiedz
#6
No fakt, zapomniałem, że w Carskim Siole oddali nie kopię a oryginał...
Odpowiedz
#7
Szacują, że w "Riese" nie odkryto jeszcze połowy elementów kompleksu więc wszystko przed Tobą.
Nie wiadomo też, co się stało ze złotem z depozytu łódzkiego Wink
"Bóg walczy po tej stronie, która ma lepszą artylerię" - Napoleon Bonaparte
Scale Model Warehouse Poland smwarehouse.pl
Odpowiedz
#8
(03-01-2015, 11:42)gunship napisał(a): Nie wiadomo też, co się stało ze złotem z depozytu łódzkiego Wink

z czym?????????????
Odpowiedz
#9
Jest taka miejska legenda, ze jakoby Niemcy wywieźli w nieznanym kierunku, złoto z banków w Łodzi. To taka legenda niepotwierdzona, stad Wink na końcu zdania.
"Bóg walczy po tej stronie, która ma lepszą artylerię" - Napoleon Bonaparte
Scale Model Warehouse Poland smwarehouse.pl
Odpowiedz
#10
Chyba o to chodzi

https://archive.org/details/NaziUndergro...rgkristall
Wolę mieć jedną dywizję niemiecką przed sobą niż jedną dywizję francuską za sobą. Paton
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości