Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Odlewnia na terenie Olechowa
#1
W czasie II Wojny Światowej wybudowano odlewnie metali wraz ze schronem przeciwlotniczym. Budynek był trzypoziomowy z płaskim żelbetowym dachem, po wojnie dobudowano drewniany spadzisty dach. Piwnica jest najmniej pozanym poziomem nikt dokładnie nie wiedział jak rozległa była i co się tam znajdowało. Na poziomie główny znajdowała się hala odlewni z dwoma piecami do wytopu, z pomieszczeniem technicznym i pomieszczeniami dla pracowników. Na pierwszym piętrze znajdowały się urządzenia techniczne z maszynownią suwnicy. Od strony zachodniej była doprowadzona bocznica kolejowa. Na samym terenie funkcjonowała zakładowa kolejka wąskotorowa do transportu odlewów i surowców do produkcji. Teren był ogrodzony betonowymi słupkami z drutem kolczastym, prawdopodobnie mogli tam pracować wieźniowie obozu pracy. Po wojnie dobudowano warsztat i drewniany tartak. Sama odlewnia została przemianowana na odlewnie kolejową gdzie demontowano stare wagony, odlewano elementy z aluminium i żeliwa. Odlewano też klocki hamulcowe do wagonów kolejowych. Do budynku dostawiono wagon kolejowy gdzie urządzono dla pracowników stołówkę. Stałą obsadę stanowiło 6/7 pracowników. Odlewnia działała do konca lat 80, kiedy to przerwano produkcje i wyburzono tartak i warsztat. Wtedy to budynek odlewni stracił zachodnią część ściany. W połowie lat 90 zniszczono całkowicie budynek odlewni i rozebrano bocznice kolejową.


Załączone pliki Miniatury
       
Odpowiedz
#2
Wyburzenia dokonano za pomocą materiałów wybuchowy. Pamiętam,
ponieważ przegonili nas wtedy z lasu, jak chcieliśmy popatrzeć z kolegami.
Odpowiedz
#3
Dzięki za informację, nie wiesz może co się stało z niemiecką tablicą umieszczoną nad wejściem przy piecach? W 1989 jeszcze była a co się z nią stało tego nie udało mi się ustalić.
Odpowiedz
#4
W pierwszej połowie lat 90tych bedac mlody jeszcze miałem okazje odwiedzic odlewnie w ramach spacerów po okolicznyc lasach. Sam budynek był juz ruiną i miał chyba tylko trzy ściany, pamietam ze obok budynku stal wagon typu pullman. Kojarze piwnice ale nie ryzykowalismy tam wchodzic. Tor kolejowy do odlewni nie był jeszcze zdemontowany i stała na nim drezyna w niedalekiej odleglosc. Tylko żal ze zdjec nikt wtedy nie zrobił bo aparaty byly drogie, nie to co dzisiaj.
Odpowiedz
#5
Och, teraz z biegiem lat bardzo wiele takich żalów człowiekowi wychodzi, niestety
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości